Wesprzyj wydanie książki „Wiek w służbie bliźniemu”

O działalności Polskiego Czerwonego Krzyża napisano kilkadziesiąt książek. W 100 rocznicę powstania naszego Stowarzyszenia Pan Dr Lesław J. Welker stworzył dzieło opisujące ogrom pracy jaką PCK zarówno w Toruniu jak i całym regionie wykonało w służbie drugiemu człowiekowi.

Jak każde duże wydanie tak i to powstało w wyniku wielu godzin prac. Jednak aby można było je wydać oprócz włożenia w nie pracy jest potrzebne także wsparcie finansowe. Na chwilę obecną potrzebujemy zebrania 1300 zł. Pozwolą one rozliczyć się z wydawcą książki.

Poniżej podajemy numer konta na które można dokonywać wpłat.

60 1160 2202 0000 0002 4987 4829

Jeżeli jesteś z Torunia lub przebywasz akurat w naszym mieście i chcesz wpłacić pieniążki bezpośrednio w kasie to możesz to zrobić w siedzibie PCK na ul Jęczmienna 10 (Toruń) w godzinach urzędowania tj. od  poniedziałku do piątku w godzinach 7 -15, a we wtorek > 8 – 16.

Pierwsza Szkoła Pielęgniarstwa w Poznaniu

49. Czy wiesz, że pierwsza szkoła pielęgniarstwa Polskiego Czerwonego Krzyża powstała już w 1921 roku w Poznaniu?

1 sierpnia 1921 roku z inicjatywy Polskiego Czerwonego Krzyża, Okręgu Wielkopolskiego PCK przy współudziale Amerykańskiego Czerwonego Krzyża została otwarta Poznańska Wyższa Szkoła Pielęgniarstwa.

Dla Polski i jej mieszkańców był to czas trudny. Lata niewoli, gehenna I Wojny Światowej były przyczyną ubóstwa i olbrzymich braków. Z pomocą materialną i finansową pospieszył Amerykański Czerwony Krzyż i Fundacja Rockefellera. Fundusze napływały też dzięki ofiarności społeczeństwa poznańskiego i wielkopolskiego.

Szkoła mieściła się w prywatnym domu na III piętrze przy ul. Grottgera 5, w pobliżu szpitala, w którym uczennice pracowały. W domu pielęgniarek znajdowała się sala demonstracyjna, rekreacyjna, jadalna, pokoje sypialne i łazienki. Mimo skromnych warunków, celem szkoły było gruntowne wykształcenie profesjonalnych pielęgniarek na najwyższym poziomie światowym, zarówno pod względem praktycznym jak i teoretycznym. Wzorce kształcenia czerpano z pielęgniarstwa amerykańskiego, ponieważ ówczesną kadrę instruktorek stanowiły pielęgniarki amerykańskie, przysłane przez ACK. Przez pierwsze dwa lata dyrektorką szkoły była miss Ita Mc Donell, której pomagały instruktorki – pielęgniarki amerykańskie, a były to: miss Mettel, miss Johnson i miss Skorupa.

Pomimo trudnych warunków, rekrutacja kandydatek do zawodu podlegała szczególnej selekcji. Pierwszeństwo miały osoby z wyższym wykształceniem oraz posiadające doświadczenie w zakresie pracy m.in. społecznej czy wychowawczej. Ukończenie 6 klas gimnazjalnych stanowiło kryterium przedwstępnego wykształcenia. Innym kryterium przyjęcia do szkoły był wiek kandydatki pomiędzy 18 a 35 rokiem życia. Wymagano tez świadectwa zdrowia od lekarza domowego, zaświadczenia o szczepieniu na ospę z bieżącego roku, świadectwa moralności i polecenia duszpasterza z parafii, do której należała dana osoba.

O przyjęcie do szkoły mogły starać się dziewczęta z dobrze sytuowanych rodzin, ponieważ koszty związane z nauką stanowiły spory wydatek w domowym budżecie. Oprócz opłaty wpisowej i czesnego, kandydatka musiała przynieść ze sobą: zegarek z sekundową wskazówką, nożyczki, kółko do serwetki, dwa worki do brudnej bielizny, ranne pantofle, szlafrok, wygodne czarne lub żółte buciki na niskich obcasach, dostateczny zapas skromnej bielizny i wierzchniego ubrania.

Kurs w Poznańskiej Szkole Pielęgniarstwa trwał dwa lata, wliczając w to trzymiesięczny czas próby. Po ukończeniu czasu próby każda kandydatka podlegała opinii Dyrektorki, która rozstrzygała o ostatecznym przyjęciu do szkoły. Weryfikacji poddawane były m.in. uzdolnienia praktyczne jak również oceny ze wstępnej nauki.

I Kurs ukończyło dziewięć uczennic z pośród dziesięciu. Absolwentki te stanowiły niezwykle cenny nabytek, ponieważ w kolejnych latach były fundamentem kadry instruktorskiej i kierowniczej. Do tych pierwszych wybitnych postaci należały: Janina Bejner, Elżbieta Borkowska, Kazimiera Chełmińska, Dorota Dudzińska, Maria Jędrzejewska, Zofia Łazarewicz, Irena Rudzka, Maria Stenclówna, Aniela Żniniewicz.

W 1923r. po zakończeniu misji i działalności ACK w Polsce, szkoła stanęła w obliczu trudności finansowych i kadrowych grożących likwidacją placówki. Dzięki determinacji absolwentek szkoły i usilnym staraniom Wielkopolskiego Oddziału PCK placówka została utrzymana. Jednak wielkie niedostatki sprawiły, że II Kurs ukończyło zaledwie pięć uczennic, a III tylko cztery.

Sytuacja polepszyła się nieco w 1925r., kiedy to szkoła pozyskała placówkę szkolenia praktycznego w Gnieźnie. Ilość uczennic wzrosła wówczas od 50 – 60 w roku, na wszystkich kursach łącznie. Jednakże dojazdy uczennic, instruktorek i dyrektorki stają się męczące i kosztowne. W 1927r. dzięki interwencji i poparciu prof. Jurasza – członka Zarządu PCK, szkoła pozyskuje nowe tereny szkolenia praktycznego w Poznańskim Szpitalu Przemienienia Pańskiego. Pełna poświęcenia praca uczennic i instruktorek sprawia, że topnieją opory i uprzedzenia, a wzrasta świadomość władz i kadry kierowniczej placówek medycznych o korzyściach płynących z kształcenia zawodowego pielęgniarek. Od 1930 roku praktyki uczennic prowadzone już są wyłącznie w poznańskich szpitalach. W 1931 roku istnienie szkoły ponownie zostaje zagrożone. Kłopoty finansowe związane są z utrzymaniem coraz większej liczby uczennic. Zarząd Główny PCK przejmuje nad szkołą patronat, finansuje szkołę od 1932 roku do wybuchu wojny. W 1937 roku rozpoczęto budowę własnego gmachu szkoły. Rok 1938 jest dla szkoły rokiem przełomowym i radosnym. 22 grudnia szkoła rozpoczęła pracę w nowym gmachu przy Wałach Leszczyńskiego 28, nazywanym przez uczennice „szklanym pałacem”. Perspektywy rozwoju rysowały się optymistycznie. Nowoczesny budynek przeznaczony dla 120 uczennic posiadał świetnie wyposażone zaplecze i bazę dydaktyczną. Niestety tragiczny wrzesień 1939 roku przerywa i niszczy wszystko.

Przed wojną Poznańska Wyższa Szkoła Pielęgniarstwa przeprowadziła 33 kursy pielęgniarskie, które do 1939 roku ukończyło ok. 300 absolwentek.

tekst za: Jadwiga Gnich, Szkoła Pielęgniarstwa PCK w Poznaniu, Wirtualne Muzeum Pielęgniarstwa Polskiego
Wybór zdjęć : M. Pyka

Przypinka organizacyjna uczennic Szkoły Pielęgniarstwa PCK w Poznaniu
Uroczystość poświęcenia kamienia węgielnego pod budynek Szkoły Pielęgniarek Polskiego Czerwonego Krzyża w Poznaniu. Prezes Polskiego Czerwonego Krzyża gen. Aleksander Osiński podczas podpisywaniu aktu erekcyjnego. Źródło: NAC Sygnatura: 1-N-2410
Uczennice I kursu szkoły w latach 1921-1923, Źródło: http://www.wmpp.org.pl/…/szkoly-piele…/szkola-poznanska.html
Regulamin wewnętrzny Szkoły Pielęgniarstwa PCK w Poznaniu,

Źródło: Małopolski Oddział Okręgowy Polskiego Czerwonego Krzyża

Hymn pielęgniarek

48. Czy wiesz, ze współczesny Hymn Pielęgniarek to nieco zmieniony Hymn Pielęgniarek Polskiego Czerwonego Krzyża z 1936 roku?

W Polsce hymn pielęgniarski powstał na zamówienie Zarządu Głównego Polskiego Czerwonego Krzyża ok. 1935 roku. Przypuszczalnie autorem tekstu jest Jan Kielarski, który skomponował również melodię hymnu. Najstarsza informacja dotycząca wykonania hymnu pielęgniarskiego pochodzi z roku 1938, kiedy to został odśpiewany przez absolwentki Szkoły Pielęgniarstwa PCK w Warszawie przy ul. Smolnej 6.

Hymn Pielęgniarek PCK

„Przed majestat idziemy cierpienia
Z wiekuistym dobroci sztandarem
Z nami wielka jest moc wszechistnienia
Z nami słowo – co walecznym lśni czarem

Krwią zalane doliny i góry
Już widziały sióstr białych tysiące.
Ile już z nich przeniosło tortury?
Ile padło ratując ginących.

Niech świat cały się burzy i wali,
Niech grom w gromy uderza, szaleje,
Stać będziemy u naszych szpitali
jak nie zgasłe cierpiących nadzieje”.

Hymn był śpiewany podczas uroczystości rozdawania dyplomów. Wręczano wówczas absolwentkom dyplomy, broszurkę z emblematem PCK. Absolwentki składały też przysięgę:
„Przyrzekam i obiecuję być wierną idei Czerwonego Krzyża,
przestrzegać nakazów etyki zawodowej,
wypełniać swoje obowiązki sumiennie,
nie uchylać się od opieki nad żadnym chorym
i dążyć do szerzenia zasad zdrowotności i higieny życia codziennego na terenie mojej pracy”.

Szkoła od 1938 roku posiadał swój sztandar ufundowany ze składek absolwentek (sztandar został spalony przez hitlerowców w czasie Powstania Warszawskiego w 1944 roku).

Na zdjęciu: Jan Kielarski, autor hymnu pielęgniarek PCK, Źródło: Wirtualne Muzeum Pielęgniarstwa

na zdjęciu: 2. Zarząd Główny PCK i grono pedagogiczne Szkoły Pielęgniarstwa PCK przy ul. Smolnej 6 z okazji 10-lecia Szkoły w 1939 roku

Przekaz tekstu i melodii hymnu zachowany w pamięci absolwentek szkół pielęgniarstwa PCK w Warszawie i Poznaniu stanowił źródło do jego powojennego odtworzenia. Dzięki temu niedługo po drugiej wojnie światowej (w 1948 roku), ponownie spisano słowa i melodię. Jego szczegółową rekonstrukcją zajęła się Zachaczewska-Sobolewska, słuchaczka IV kursu Szkoły Pielęgniarskiej we Wrocławiu przy ul Bartla 5, – pielęgniarka, poetka, żołnierz Armii Krajowej, więzień polityczny i wieloletni prezes Stołecznego Oddziału Polskiego Towarzystwa Pielęgniarskiego.
W konsekwencji, melodia tego utworu została wiernie odtworzona, ale słowa nie były jednak kopią oryginału. Zostały one zabarwione tematyką wojenną, która odcisnęła swoje piętno na całym społeczeństwie, w tym na pielęgniarkach. Słowa hymnu przedwojennego straciły w opinii środowiska w obliczu tych zdarzeń na aktualności. W nowych zwrotkach hymnu tkwiły jeszcze niezatarte ślady działań zbrojnych i ogrom cierpień narodu . Refren głosił:

„My nie chcemy dziś wojen ni boju
Dość krwi braci i ofiar faszyzmu,
My jesteśmy siostrami pokoju,
Służyć chcemy idei humanizmu”.

Słowa hymnu ulegały przez lata kolejnym zmianom i modyfikacjom. I tak ostatecznie, ze względu na brak pewności co do jednolitej interpretacji słów hymnu, Polskie Towarzystwo Pielęgniarskie (PTP) wprowadziło poprawki w tekście utworu i oficjalnie zatwierdziło hymn z melodią autorstwa Chamerskiego (nauczyciela chóru w Liceum Medycznym w Kielcach) w 1972 roku. Słowa i nuty zostały opublikowane w tym samym roku w czasopiśmie „Pielęgniarka i Położna”. Tekst hymnu pielęgniarskiego śpiewanego w Liceum Medycznym w Kielcach (1972 rok) odzwierciedlał ducha epoki – przestano służyć idei humanizmu, a zaczęto służyć idei socjalizmu.

„W świat niesiemy swe serca i siły,
wszędzie tam, gdzie są ludzkie cierpienia,
i gdzie z bólu łzy oczy wypiły,
w serce wdarły się iskry zwątpienia.

W służbie naszej pracować będziemy.
Będziemy dla ludzkości i dobra pracować
jeśli trzeba to nawet zginiemy,
Żeby życie człowieka ratować.

Sztandar nasz przeszedł wielkie dni chwały,
Gdy o wolność się walki toczyły,
Pielęgniarki na frontach padały.
Lecz ofiarnie swą służbę pełniły.

My nie chcemy dziś wojen, ni bojów.
Dość krwi bratniej i ofiar faszyzmu,
My jesteśmy siostrami pokoju.
Strażniczkami idei socjalizmu”

Do końca 1988 roku znanych było kilka wersji hymnu pielęgniarskiego, z których każda miała cztery zwrotki. Różniły się one pojedynczymi, choć bardzo znaczącymi słowami (np. socjalizm – humanizm). W 1989 roku Polskie Towarzystwo Pielęgniarskie zaakceptowało, po przeprowadzonych konsultacjach ze środowiskiem pielęgniarskim, wersję hymnu pielęgniarskiego, która obowiązuje do dziś. Autorkami tekstu hymnu są, według osobistych ich deklaracji, pielęgniarki Jadwiga Piechocka-Poprzęcka i Danuta Dębska.

Tekst hymnu pielęgniarskiego, który decyzją Zarządu Głównego PTP został uznany za obowiązujący i jest śpiewany przez pielęgniarki w obecnych czasach:

„W świat niesiemy swe serca gorące,
najpiękniejszą głosimy ideę,
aby ludziom dać spokój i słońce
by cierpiącym przywrócić nadzieje.

W służbie naszej przodować będziemy,
dla Ojczyzny, Jej dobra pracować,
a gdy trzeba i ginąć będziemy,
aby życie człowieka ratować.

Sztandar nasz przeszedł wielkie dni chwały,
gdy o wolność się walki toczyły,
pielęgniarki na frontach ginęły,
i ofiarnie swą służbę pełniły.

My nie chcemy dziś wojen ni boju,
dość krwi bratniej i ofiar faszyzmu,
my jesteśmy siostrami pokoju,
służyć chcemy idei humanizmu”

Na zdjęciu: Tekst i nuty Hymnu z muzyką Chamerskiego.

Która wersja bardziej Wam się podoba: czerwonokrzyska czy współczesna?

Opracowano na postawie:
1. Szkoła Pielęgniarstwa Polskiego Czerwonego Krzyża w Warszawie (1929-1944)
2. Kazimiera Zahradniczek, Do hymnu pielęgniarskiego…, Pielęgniarki i Położne, Pismo Małopolskiej Okręgowej Izby Pielęgniarskiej w Krakowie, Kraków maj-czerwiec 2016, nr 22
3. Wirtualne Muzeum Pielęgniarstwa Polskiego

Źródło: Małopolski Oddział Okręgowy PCK http://pck.malopolska.pl/

Festiwal Piosenki Czerwonokrzyskiej w Krajence

47. Czy wiesz, że przez 26 lat organizowany był w Krajence (Wielkopolska) Festiwal Piosenki Czerwonokrzyskiej?

Wszystko zaczęło się w 1987 roku, za sprawą Marii Polańskiej, wówczas opiekuna bardzo aktywnego Szkolnego Koła PCK, przy Zespole Szkół Zawodowych Przemysłu Spożywczego w Krajence, zarazem nauczycielki matematyki. Pani Maria zainspirowała swoim pomysłem Aldonę Ryzner z Zarządu Wojewódzkiego PCK w Pile i już niebawem w Krajence rozbrzmiały pierwsze takty i melodie Wojewódzkiego Konkursu Piosenki Czerwonokrzyskiej.
Przez kolejne kilka lat festiwal budował swoją pozycję w kalendarzu imprez kulturalnych. Na deskach amfiteatru pojawiało się coraz więcej wykonawców z różnych zakątków Polski. W 1995 roku, impreza zyskała rangę okręgowej, a rok później odbył się już Ogólnopolski Festiwal Piosenki Czerwonokrzyskiej.
Kilka lat później organizatorzy musieli wprowadzić system kwalifikacji, gdyż chętnych do śpiewania na festiwalu wciąż przybywało. Impreza przybrała masowy charakter, a do Krajenki zaczęli przyjeżdżać artyści zza granicy, także tej odległej, jak choćby z Czeczenii czy Ugandy.

Ogólnopolski Festiwal Piosenki Czerwonokrzyskiej w Krajence, była to jedyna tego rodzaju impreza w Polsce, organizowana przez burmistrza Krajenki i jego urząd. Wydarzenie organizowane było na scenie pięknego, mogącego pomieścić ponad 2000 osób krajeńskiego amfiteatru. Przez 26 lat uczestniczyli w niej młodzi artyści z całej Polski, którzy śpiewając piosenki o treściach takich jak: pomoc osobom słabszym, starszym i niepełnosprawnym, szacunek, tolerancja, propagowanie zdrowego stylu życia, promowali idee Czerwonego Krzyża.
Festiwalowi, który trwał kilka dni, towarzyszyły inne wydarzenia i koncerty min pokazy ogni sztucznych, turnieje sportowe, a także koncerty. Np na dwudziestolecie Festiwalu zaśpiewali m.in Zbigniew Wodecki i Czerwone Gitary, a w latach poprzednich Eleni, Piotr Szczepanik czy zespół Łzy.

Festiwal miał swój własny Hymn

Hymn Festiwalu Czerwonokrzyskiego

Tylko tu, tylko tutaj w Krajence,
najzieleńsze na świecie są drzewa.
Tylko tu można wziąć się za ręce
i serdeczniej, z uczuciem zaśpiewać.

Tylko tu są takie piękne piosenki,
tu są serca dla siebie łaskawsze,
tutaj można, pod niebem Krajenki
znaleźć miłość i przyjaźń na zawsze.

Ostatni Festiwal Czerwonokrzyski odbył się w 2012 roku.
Dziś w miesiącu maju Krajenka nadal jest rozśpiewana, niestety już bez udziału młodzieży czerwonokrzyskiej. W 2014 roku zainicjowano projekt „Festiwal Krajenka”. „Festiwal Krajenka” podobnie jak Czerwonokrzyski ma przede wszystkim promować młode talenty.

Występ Zespołu The Bluesod C na Festiwalu Piosenki Czerwonokrzyskiej w Krajence 2000 r.
https://www.youtube.com/watch?v=v570bUAkfpQ

Źródło: Małopolski Oddział Okręgowy PCK http://pck.malopolska.pl/

Nalepki charytatywne w obozach jenieckich

46. Czy wiesz, że w czasie II wojny światowej i po jej zakończeniu w obozach jenieckich wydawane były znaczki – nalepki charytatywne, z których dochód przekazywany był na Czerwony Krzyż i jego działalność?

29 kwietnia mija kolejna rocznica wyzwolenia w 1945 roku obozu hitlerowskiego w Dachau. Dziś ciekawostka o znaczkach- nalepkach ze znakiem Czerwonego Krzyża z czasów II wojny światowej z obozów w Dachau Allach (Niemcy), Hellbrunn (Austria).

Dachau Allach
Po wyzwoleniu i zajęciu terytorium Niemiec przez wojska alianckie, liczni polscy jeńcy wojenni, więźniowie obozów koncentracyjnych, obozów pracy itp. dla ułatwienia bytu i dla szybszego wspólnego powrotu do kraju łączyli się w liczne skupiska (obozy, osiedla). Dla nawiązania kontaktu i łączności między tymi obozami samorzutnie została zorganizowana poczta międzyobozowa.

Niezależnie jednak od Poczty Międzyobozowej liczne instytucje na terenie Niemiec wydawały znaczki (nalepki), będące w zasadzie nalepkami dobroczynnymi, gdyż fundusze z ich sprzedaży szły na cele społeczne lub inne, nie związane z pokryciem opłat pocztowych. Dla nadania popularności takiej imprezie często organizatorzy w napisach tych znaczków lub bloków umieszczali wyraz „Poczta”. Wiele z tych znaczków-nalepek nalepiano nawet na listy — jako potwierdzenie złożenia datku na cel instytucji społecznej, a nie w formie obowiązującej opłaty pocztowej. Z takim przypadkiem mamy do czynienia przy tzw. „Pocztach Czerwonego Krzyża”, czyli listach przesyłanych przez ambulanse PCK. Na listy przesyłane tą drogą, nalepiano niejednokrotnie znaczki-nalepki z Czerwonym Krzyżem, pomimo, że przesyłka listów była bezpłatna w myśl art. 49 Międzynarodowej Konwencji Pocztowej, na podstawie której korespondencja jeńców wojennych i osób internowanych wolna jest od opłaty pocztowej.

Jedne z najpiękniejszych tego rodzaju znaczków-nalepek charytatywnych powstały w obozie Dachau-Allach. Obóz Dachau-Allach w pobliżu Monachium został oswobodzony 29 kwietnia 1945 przez amerykańską armię. Bezdomnym Polakom pozwolono tymczasowo mieszkać w barakach byłego obozu. Po wyzwoleniu internowani w obozie Polacy powołali Komitet Polski Dachau-Allach, który zorganizował własną „pocztę” oraz wydał znaczki i bloki z dopłatą na POLSKI CZERWONY KRZYŻ. Na wszystkich znaczkach Dachau-Allach przedstawiono amerykańską flagę i polskiego orła oraz angielski napis: „POLISH POLITICAL PRISONERS OUT OF GRATITUDE”, („Polscy polityczni więźniowie z wdzięczności”)

Zaprezentowane nalepki-znaczki nie są ściśle biorąc znaczkami pocztowymi, niemniej są zbierane przez wielu filatelistów jako obiekty o charakterze pamiątkowym czy też historycznym. Szczegółowe opisy tych znaczków, znajdują się nawet w katalogach „Polskich znaków pocztowych” Fischera.

Znaczki-nalepki z Dachau występują w kilku odmianach jako blok złożony z 6 znaczków (zielony, czarnozielony , czerwony, brązowy , pomarańczowy, ultramaryna), blok złożony z 4 znaczków ( niebieski, zielony, czerwony, brązowy) lub pojedyncze znaczki w kolorze czerwonym lub granatowym. Niektóre bloki posiadają odcisk suchej pieczęci Polskiego Czerwonego Krzyża.

Hellbrunn

Znaczki pochodzące z obozu wychodźczego w Hellbrunn zostały wydane przez Polski Czerwony Krzyż jako blok pamiątkowy. Blok składa się z czterech znaczków z reprodukcjami obrazów Ejsmonda (znaczek brązowy), Grottgera ( znaczek szarozielony), Kotsisa (znaczek niebieskozielony), Chełmońskiego (znaczek zielony). Na marginesach w czterech rogach Czerwony Krzyż. Napis z lewej strony: „Ratujcie dzieci polskie”, u góry: „Cena 10.—Sc. (3.02+6.98. Dopłata na P.C.K.)” oraz te same napisy w języku angielskim po prawej stronie i na dole marginesu.
Napis nie jest przypadkowy i wiąże się z działalnością Polskiego Czerwonego Krzyża, a w zasadzie delegatury w Austrii i jest związany z jedną najważniejszych powojennych akcji PCK dotyczącą rewindykacji polskich dzieci.
Od samego początku okupacji niemieckiej, władze hitlerowskie przystąpiły do systematycznego rabunku dzieci polskich i innych narodów podbitych celem wzmocnienia biologicznego potencjału swego państwa. Dla zabezpieczenia potęgi i przodującej roli narodu niemieckiego, zgodnie z planami jego liczebność musiała w szybkim czasie dojść do 100 milinów. Celu tego nie można było osiągnąć drogą normalnego przyrostu, skoncentrowano się więc na rabunku polskich dzieci i ich germanizacji poprzez przekazanie na wychowanie niemieckim rodzinom. Akcja ta zaplanowana była szczegółowo i prowadzona z niezwykłą precyzją. Celem zatarcia śladów pochodzenia dziecka dokonywano zmiany imienia i nazwiska, czasem także daty i miejsca urodzenia, wystawiano fałszywe dokumenty i zaświadczenia. Wiele dzieci w okresie przejściowym trafiało do ośrodków w Austrii. Tu największym i ośrodkami dziecięcymi były Allpenland w Oberweiss oraz Lager Partsch k. Salzburga. Stąd rozsyłano je do rodzin zastępczych. Dzieci na terenie Austrii umieszczano przeważnie u gospodarzy w małych osiedlach i wsiach, już po zmianie nazwisk na niemieckie. W ciągu kilku lat wojny ofiarą planowej akcji rabunku i wywozu padło ok. 200 tys. polskich dzieci. Szacunkowo przyjmuje się, że z tej liczby kilka tysięcy przypada na Austrię.
Z chwilą zakończenia działań wojennych niezmiernie ważną sprawą stało się odzyskanie tych w szczególny sposób dotkniętych wojną dzieci, roztoczenie nad nimi opieki i ich repolonizacja. Pierwszą organizacją, która zajęła się polskimi sierotami i dziećmi samotnymi oraz ich odszukiwaniem w Austrii był PCK delegatura londyńska. PCK czynny w Austrii miał swą siedzibę przy II Korpusie Polskim stacjonującym we Włoszech (centrala mieściła się w Londynie). Od maja 1945 r. Polski Czerwony Krzyż rozwinął ożywioną działalność wśród polskich wysiedleńców w zakresie przydziałów żywności, odzieży, lekarstw , opieki moralnej i prawnej. Szczególną pieczą otaczano dzieci, młodzież i szkolnictwo.
Prezentowana seria znaczków charytatywnych wyemitowana została w obozie wychodźczym w Salzburgu – Hellbrunn w latach 1945-46. Przychody ze sprzedaży zasilały konto Czerwonego Krzyża, a rozpaczliwy napis „Ratujcie dzieci polskie” zwracał uwagę na problem koniecznej rewindykacji polskich dzieci i ich powrót do polskich rodzin w kraju.

Źródło: Małopolski Oddział Okręgowy PCK http://pck.malopolska.pl/