Fotorelacja ze spotkania, pracowników, członków i sympatyków Polskiego Czerwonego Krzyża w Toruniu


W dniu 5 maja 2019 roku o godz 13:30 w siedzibie Polskiego Czerwonego Krzyża Oddziału Rejonowego w Toruniu odbyło się spotkanie pracowników, członków, sympatyków oraz podopiecznych PCK. Jest to jedno z wydarzeń, które wchodzi w skład imprez rocznicowych podkreślających 100-letnią działalność organizacji w Polsce. Spotkanie jak zawsze przebiegło w miłej atmosferze. Był czas zarówno na rozmowy o obecnych działaniach PCK jak i czas na wspominki o dawniejszych działaniach podejmowanych przez byłych wolontariuszy i działaczy. Nie mogło zabraknąć rocznicowego tortu i wspólnych zdjęć. Wszystkim przybyłym serdecznie dziękujemy i zapraszamy przy okazji na kolejne wydarzenie będącego częścią obchodów 100-lecia istnienia naszej organizacji. Już 8 maja (godz. 12:00) w Światowy Dzień Czerwonego Krzyża i Czerwonego Półksiężyca spotykamy się na Rynku Nowomiejskim, gdzie ustawimy „żywy czerwony krzyż”.

Stała wystawa poświęcona Polskiemu Czerwonemu Krzyżowi

30. Czy wiesz, że w Kościerzynie istnieje jedyna w Polsce stała wystawa poświęcona Polskiemu Czerwonemu Krzyżowi?

Wystawa PCK jest jedyną tego typu placówką w Polsce, trzecią w Europie i szóstą na świecie. W jej tworzenie włączyli się liczni mieszkańcy Kościerzyny. Inicjatorką była wieloletnia działaczka kościerskiego oddziału PCK Pani Jadwiga Treder. Dziś jej dzieło jest kontynuowane i rozwijane, a dobrym duchem Wystawy jest Pani Jadwiga Zwara, Prezes Oddziału Rejonowego PCK w Kościerzynie.

Zaczęło się od zbierania różnorodnych wydawnictw, medali, pamiątek Polskiego Czerwonego Krzyża  w Polsce. Z czasem ekspozycja stopniowo powiększała się o muzealia przywożone zza granicy, otrzymywane od innych stowarzyszeń krajowych Czerwonego Krzyża. Dziś kościerskie zbiory to ok. 4000 dokumentów, medali i odznaczeń, proporczyków, sztandarów związanych z ruchem Czerwonego Krzyża  i Czerwonego Półksiężyca.  Na wystawie zgromadzono również  sprzęt służący do udzielania pierwszej pomocy oraz liczne materiały propagandowe i szkoleniowe. Zbiory bogato ilustrują  także czerwonokrzyskie krwiodawstwo.


Stała Wystawa PCK w Kościerzynie, fot. MOO PCK

Stała Wystawa PCK, fot. MOO PCK



Stała Wystawa PCK, fot. MOO PCK



Jadwiga Zwara, opiekun Wystawy i prezes OR PCK w Kościerzynie

Początkowo kompletne zbiory były wystawiane w Kościerskim  Domu Kultury przy ul. Długiej 31, z którego zostały zabrane i przeniesione. Aktualnie są częścią Muzeum Ziemi Kościerskiej, Oddział  Muzeum Kolejnictwa. Dzięki temu na wystawie można obejrzeć zrekonstruowany wagon sanitarny Czerwonego Krzyża pochodzący z czasów I wojny światowej. W osobnej sali znajdują się  zbiory dokumentów, medali, odznaczeń i różnorodnych gadżetów oraz sprzęt służący do udzielania pierwszej pomocy.  Niestety zmiana miejsca ekspozycji miała także negatywne skutki – przyniosła ograniczenie powierzchni wystawienniczej i tym samym część muzealiów została zabezpieczona w magazynach bez możliwości jej oglądania przez szerszą publiczność.  Marzeniem kościerskich działaczy czerwonokrzyskich jest pozyskanie dodatkowych miejsc i pomieszczeń  oraz przywrócenie ekspozycji w jej pełnym wymiarze.


Wagon sanitarny, zwiedzanie wystawy w towarzystwie prezes OR PCK w Kościerzynie Jadwigi Zwary

Wagon sanitarny, Stała Wystawa PCK, fot. MOO PCK

GALERIA ZDJĘĆ DAWNEJ EKSPOZYCJI w DOMU KULTURY – IZBA POLSKA

Dla wszystkich Członków, Wolontariuszy i Sympatyków PCK odwiedzających Pomorze i Kaszuby zwiedzanie wystawy obowiązkowe!


Tablica informacyjna w Kościerzynie, fot. MOO PCK


Źródło: Małopolski Oddział Okręgowy PCK http://pck.malopolska.pl/

Historia działalności kobiet w Polskim Czerwonym Krzyżu

29. Czy wiesz, że od samego początku kobiety brały bardzo aktywny udział w pracach i działaniach Polskiego Czerwonego Krzyża, na równi z mężczyznami były wybierane do głównych organów statutowych?

Wraz z rocznicą odzyskania niepodległości przez Polskę obchodzimy również 100. rocznicę przyznania kobietom w Polsce praw wyborczych. Dnia 28 listopada 1918 Józef Piłsudski, będący już wówczas Naczelnikiem Państwa, podpisał dekret o ordynacji wyborczej do Sejmu; dekret ów stanowił, że cyt. „wyborcą do Sejmu jest każdy obywatel Państwa bez różnicy płci”.

Prawo wyborcze przyznano kobietom w Polsce w 1918 roku – Polska była jednym z pierwszych krajów, które zdecydowały się na ten krok. Ponadto kobiety otrzymały tzw. pełnię praw, w tym również prawo do edukacji i pracy. W ślad za przyznaniem tych praw, w życiu publicznym międzywojennej Polski pojawiło się wiele wyjątkowych kobiet – były nauczycielkami, wykładowcami akademickimi, pracowały w redakcjach gazet, dostały się do parlamentu.

Jako konsekwencja tych przemian społecznych, obecność kobiet zwiększała się również w szeregach PCK. Komisarz ds. Polskiego Czerwonego Krzyża – Władysław hr. Tyszkiewicz – zwołał na dzień 27 kwietnia 1919 roku pierwsze zebranie członków Polskiego Towarzystwa Czerwonego Krzyża, na którym zatwierdzono statut organizacji i dokonano wyboru Komitetu Głównego, w skład którego weszły m. in. hrabina Elżbieta Potocka, Julia Weyherówna, baronowa Helena Bisping, Maria Rodziewiczówna, Dora Wisznicka, Helena Paderewska, Aleksandra Zarzycka, baronowa Helena Lesser, Maria Kretkowska, margr. Elżbieta Wielopolska i Julia Przyjemska. Wśród członkiń Komitetu Głównego znalazły się przedstawicielki polskiej arystokracji, ziemiaństwa oraz działaczki społeczne znane wcześniej tylko lokalnie jak chociażby Maria Kretkowska czy poczytna później pisarka Maria Rodziewiczówna.

Już 4 maja 1919 na stanowiska wiceprezesów w pierwszym w historii zarządzie Polskiego Towarzystwa Czerwonego Krzyża powołano Helenę Bisping i Julię Przyjemską, później zaś – dnia 9 lipca 1919 roku, w wyniku wyborów do władz Zarządu Komitetu Głównego na prezesa wybrano Helenę Paderewską.


hr. Elżbieta Potocka, Źródło, https://www.zamek-lancut.pl/pl/Historia

Helena Paderewska, Źródło H. Paderewska, Wspomnienia 1910-1920

Maria Rodziewiczówna, Źródło https://pl.wikipedia.org/wiki/Maria_Rodziewicz%C3%B3wna

Maria Kretkowska, Źródło Internetowy Polski Słownik Biograficzny http://ipsb.nina.gov.pl/a/foto/maria-kretkowska

Helena Bisping ogląda wystawę prac młodzieży PCK w 1924 roku, Źródło: NAC Sygnatura: 1-M-576-4

Małopolska nie pozostawała tu w tyle i dnia 24 listopada 1919 roku, do zarządu krakowskiego wybrano Zofię hr. Wielopolską oraz Annę Kallenbachową, której Zarząd Główny wyraził później specjalne uznanie za prace przy tworzeniu i prowadzeniu Oddziału Krakowskiego w latach jego intensywnej działalności (1919-1920).

Po dziś dzień kobiety zajmują istotną pozycję w Polskim Czerwonym Krzyżu – zarówno członkinie, jak i pracownice i wolontariuszki – nieprzerwanie poświęcają swoją energię i czas, aby nieść pomoc potrzebującym.

Źródło: Małopolski Oddział Okręgowy PCK http://pck.malopolska.pl/

Konkurs na film promujący działalność Polskiego Czerwonego Krzyża


Polski Czerwony Krzyż od 100 lat prowadzi działania, których celem jest zapobieganie ludzkim cierpieniom i łagodzenie ich skutków. Wśród szerokiego wachlarza form pomocy organizowanych przez PCK można wymienić między innymi upowszechnianie międzynarodowego prawa humanitarnego, prowadzenie działalności humanitarnej, promocję honorowego krwiodawstwa, promocję zdrowia i zasad udzielania pierwszej pomocy, ratownictwo, prowadzenie Krajowego Biura Informacji i Poszukiwań, promocję właściwych zachowań ekologicznych, organizowanie opieki i pomocy socjalnej, przeciwdziałanie uzależnieniom i promocję zdrowego trybu życia. 

W związku z obchodami tego niezwykłego jubileuszu zapraszamy nauczycieli i uczniów szkół ponadgimnazjalnych do udziału w konkursie na realizację filmu promującego działalność Polskiego Czerwonego Krzyża. Konkurs rozpocznie się 25 lutego 2019 r. i trwać będzie do 28 czerwca 2019 r. Współorganizatorem konkursu jest Kujawsko-Pomorskie Centrum Edukacji Nauczycieli w Bydgoszczy. Dokumenty zgłoszeniowe należy składać osobiście lub pocztą tradycyjną w siedzibie Kujawsko-Pomorskiego Oddziału Okręgowego PCK do dnia 28 czerwca 2019 r. 

Szczegóły na stronie http://pck.org.pl/bydgoszcz/odpal.php?katalog=informacje&rok=2019&plik=004_exp.php

Początki działalności organizacji czerwonokrzyskich

26. Czy wiesz, że przed odzyskaniem przez Polskę niepodległości 11 listopada 1918 roku w każdym zaborze działały organizacje czerwonokrzyskie, które niosły pomoc rannym w czasie walk żołnierzom i cywilnym ofiarom?

Brak samodzielnego bytu państwowego uniemożliwiał utworzenie stowarzyszenia krajowego Czerwonego Krzyża na ziemiach polskich w okresie zaborów. Jednak w każdym zaborze istniały organizacje kierujące się w swojej działalności ideałami czerwonokrzyskimi. Zadaniem tych organizacji było także zachowanie tożsamości narodowej w zmieniających się warunkach społeczno-politycznych w naszej ojczyźnie.

Galicja- zabór austriacki

Najwcześniej organizacje takie powstały w Galicji, gdzie dzięki prowadzonej przez Austrię polityce ustępstw na rzecz swobód narodowych, panowały korzystne warunki do rozwoju organizacji społecznych tworzonych przez Polaków. Organizacje czerwonokrzyskie zajmowały się zarówno pomaganiem najbardziej potrzebującym i poszkodowanym, jak i szkoleniem personelu sanitarnego na potrzeby walki o niepodległość. Organizacje te wzięły udział w I wojnie światowej, zapewniając pomoc rannym i chorym żołnierzom i ludności cywilnej oraz stając się trzonem służby medycznej Legionów Polskich.


Prezes Paweł Sapieha wraz z małżonką i członkami zarządu w biurze na ul. Basztowej 6 fot. za Nowości Ilustrowane 1916 r. fot. za Nowości Ilustrowane 1916 r.)

Przed 1891 r. działały w Galicji dwie organizacje o charakterze czerwonokrzyskim: Stowarzyszenie Patriotycznej Pomocy Czerwonego Krzyża Galicji oraz Krajowe Stowarzyszenie Dam Patriotycznej Pomocy Czerwonego Krzyża. W 1891 r. zjednoczyły się one powołując Krajowe Stowarzyszenie Mężczyzn i Dam Czerwonego Krzyża w Galicji. Jego siedzibą był Lwów, a prezesem książę Paweł Sapieha. Filia stowarzyszenia działała w Krakowie. Na początku Wielkiej Wojny, za zgodą Austriackiego Czerwonego Krzyża, powołano do życia Galicyjskie Towarzystwo Pań i Panów Czerwonego Krzyża (później zmieniło nazwę na Stowarzyszenie). Towarzystwo było krajową, autonomiczną strukturą działającą w ramach Austriackiego Czerwonego Krzyża. Siedzibą był Lwów, natomiast w Krakowie działała jego ekspozytura.


Odznaka pamiątkowa Galicyjskiego Czerwonego Krzyża.

Towarzystwo prowadziło głównie na Podkarpaciu szpitale, schroniska, a nawet sanatoria. Organizowało walkę z epidemiami chorób zakaźnych, akcje odczytowo-oświatowe i wydawało pismo „Walka o Zdrowie”. Pracami organizacji kierował książę Paweł Sapieha. Natychmiast po wybuchu I wojny światowej organizacje te przystąpiły do organizowania pomocy dla rannych i chorych żołnierzy i ludności cywilnej. Pod patronatem Galicyjskiego Towarzystwa Pań i Panów Czerwonego Krzyża i księcia Pawła Sapiehy działała w Krakowie Dworcowa Stacja Opatrunkowa, która w pierwszym okresie działań wojennych była centralnym punktem pomocy medycznej w Krakowie. Zadaniem stacji było udzielanie pierwszej pomocy rannym i chorym przywożonym z pola walki, zmienianie opatrunków, odstawianie ciężej rannych do miejscowych szpitali, ewentualnie wreszcie kierowanie ich do dalszego transportu w głąb monarchii.


Dworcowa Stacja Opatrunkowa w Krakowie: sanitariusze i pielęgniarki pomiędzy rannymi i chorymi na noszach; fotografia ze zbiorów Mniszek Zakonu Kaznodziejskiego w Krakowie.

 Koordynatorką stacji była Maria Epstein, a zespołem pielęgniarek i sanitariuszek kierowała Anna Rydel, która prowadziła również stację wypoczynkową dla żołnierzy. Opiekowano się jeńcami bez względu na ich pochodzenie. W prace Austriackiego Czerwonego Krzyża na froncie austriacko-rosyjskim zaangażowana była m.in. hrabina Maria Tarnowska.

Akcja rozwinęła się w latach 1916-1917, kiedy to Towarzystwo przejęło pod swoją opiekę sieć szpitali i sanatoriów położonych w miejscowościach słynących z wód leczniczych w niektórych miastach garnizonowych. W 1918 r. powstawać zaczęły punkty sanitarne na dworcach kolejowych, uzupełnione o sieć przychodni przeciwgruźliczych i przeciw wenerycznych. Prowadzono walkę z chorobami epidemicznymi.


Herbaciarnia Czerwonego Krzyża na stacji dworcowej w Nowym Sączu, lata 1914-1918, fot. za https://polona.pl/item/herbaciarnia-czerwonego-krzyza-w-nowym-saczu-labedienst-des-roten-kreuzes-in-neu-sandez,NzAxMjk1NjY/0/#info:metadata

Z inicjatywy Czerwonego Krzyża i dzięki wsparciu Mary Cardezzy, małżonki sekretarza ambasady amerykańskiej w Wiedniu i wielkiej przyjaciółki Polski, powołano również Grupę Chirurgiczną prof. Maksymiliana Rutkowskiego, która zapewniała pomoc medyczną Legionom Polskim.


Przedstawiciele lekarsko-pielęgniarskiej Grupy Chirurgicznej prof. UJ dra Maksymiliana Rutkowskiego (w środku) z asystentami lekarzami: Glatzelem, Kosińskim, Drobniewiczem i pielęgniarkami, od lewej: Marią Wiszniewską, Janiną Konopczewską, Marią Epstein i Zofią Kruk. Fot. ze zbiorów Sióstr Dominikanek w Krakowie.

Galicyjskie Towarzystwo korzystało ze wsparcia finansowego Austriackiego CK oraz pomocy osób dobrej woli. Przez cały czas Towarzystwo gromadziło środki i majątek, posiadało wiele placówek szczególnie na Podkarpaciu. Po zmianie nazwy na Krajowe Stowarzyszenie Czerwonego Krzyża we Lwowie, 26 lutego 1918 roku zakupiło nawet w Zakopanem od dra Andrzeja Chramca majątek, w którym urządzono szpital dla chorujących na gruźlicę legionistów. Była to najbogatsza organizacja humanitarna na ziemiach polskich.


Sanatorium Czerwonego Krzyża w Zakopanem, fot. MOO PCK z karty pocztowej

W Galicji działały w latach 1914–1918 również mniejsze organizacje humanitarne o charakterze czerwonokrzyskim, m.in.:

  • Krajowe Biuro Pielęgniarek Czerwonego Krzyża w Krakowie,
  • Komitet Opieki dla Żołnierzy Polskich we Lwowie,
  • Komitet Ratunkowy Powiatu Olkuskiego,
  • Towarzystwo Czerwonego Krzyża w Bielsku,
  • Komitet Pań Czerwonego Krzyża w Rzeszowie

Samarytanin Polski

W 1912 r. w Krakowie powstało stowarzyszenie Samarytanin Polski, powołane z myślą o kształceniu kadr sanitarnych dla potrzeb polskiego zrywu narodowego. Jego inicjatorem był dr Bolesław Wicherkiewicz, profesor Uniwersytetu Jagiellońskiego. Zatwierdzony przez władze austriackie statut organizacji umożliwiał tworzenie kół terenowych w całej Austrii. Stowarzyszenie było więc obecne w Krakowie, Lwowie, Wiedniu, Pradze, a nawet w szwajcarskim Baden. Członkiem stowarzyszenia mogła być osoba, która wpłaciła składkę roczną w wysokości 1 korony i przeszkoliła kandydatów w zakresie pomocy rannym i chorym. Członkowie wspierający płacili rocznie 10 koron, natomiast członkowie założyciele jednorazowo 20 koron oraz byli zobowiązani do honorowej pracy na kursach sanitarnych.

W Krakowie kursy sanitarne prowadził dr Mieczysław Staszewski, chirurg. Uczestniczyły w nich licznie kobiety ze środowisk patriotycznej inteligencji i młodzieży skautowskiej. W ramach przygotowań kadr medycznych dla przyszłej wojny zorganizowano zespół lekarzy, który miał zająć się masowym szkoleniem sanitarnym na kursach w różnych miejscowościach. Tylko w samym Krakowie kurs pierwszej pomocy przeszło 1 000 osób. Uczestnicy kursów mogli korzystać ze specjalnego podręcznika pt. „Samarytanin”.

Stowarzyszenie współpracowało z organizacjami strzeleckimi. Godłem Samarytanina Polskiego był niebieski krzyż na białym polu.


Odznaka pamiątkowa „Samarytanina Polskiego” (fot. za Z. Abramek Powstanie i rozwój PCK 1912-1951.

 Już 22 sierpnia 1914 r. Samarytanin Polski podjął decyzję o objęciu opieką sanitarno-medyczną Legionów Polskich. Połączył się on z Komitetem Lekarskim w Krakowie, do którego z kolei dołączyli młodzi krakowscy medycy zaangażowani w Strzelecki Czerwony Krzyż. Samarytanin Polski przeszkolił tysiące sanitariuszek, sanitariuszy i pielęgniarek, które zasiliły legionowe lazarety i szpitale.

W czasie I wojny światowej Samarytanin organizował własne szpitale, gromadził środki finansowe, materiały sanitarne oraz sprzęt medyczny. Prowadził akcje szkoleniowe, tworzył w prywatnych domach specjalne lazarety dla chorych i rannych oraz schroniska dla niezdolnych do dalszej służby legionistów. Walczące oddziały zaopatrywano w leki, środki opatrunkowe i narzędzia chirurgiczne. Prowadzono walkę z szerzącymi się epidemiami ospy, duru brzusznego i plamistego, czy czerwonki.

Samarytanin działał również wśród wychodźców na terenie całej monarchii. Aż do chwili powołania Polskiego Towarzystwa Czerwonego Krzyża organizował również pomoc dla ludności cywilnej.

Pod zaborem rosyjskim

Pierwsze organizacje czerwonokrzyskie pod zaborem rosyjskim powstawały w latach1877-78 i miały charakter partyjny – związane były z partiami socjaldemokratycznymi: partią „Proletariat”, PPS, SDKPiL. Ich działalność była przeważnie tajna lub półjawna, wielu aktywnych działaczy trafiało do aresztu, a potem na zsyłkę na Sybir. Organizacje te nie dotrwały do I wojny światowej. Oficjalnie natomiast działało Towarzystwo Czerwonego Krzyża pod patronatem Rosyjskiego Czerwonego Krzyża.  Prezesem był generał-gubernator warszawski książę Aleksander Imeretyński. Towarzystwo prowadziło kilka placówek w Warszawie, min dom dla wdów, dom dla inwalidów, przytułek dla dzieci. Placówki te w pierwszej kolejności przyjmowały pod opiekę rodziny byłych żołnierzy.

W Warszawie po wybuchu wojny, za zgodą Rosyjskiego Czerwonego Krzyża powołano Polski Komitet Pomocy Sanitarnej. Prezesem Komitetu został książę Z. Lubomirski, a wiceprezesami księżna F.M. Woroniecka i Seweryn Czetwertyński. Każdy funkcjonariusz PKPS otrzymywał legitymację  w języku polskim na jednej stronie, a w języku rosyjskim na drugiej. Miał też prawo do używania opaski z syreną. Sprawozdania i inne dokumenty także pisane były po polsku i po rosyjsku.


Sanitariuszka PKPS, fot. za https://polona.pl/item/sanitariuszka-czerwonego-krzyza,MjExNDEwMzU/0/#item

Odznaka noszona przez funkcjonariuszy PKPS, fot. ze zbiorów ZG PCK

Funkcjonowanie Komitetu wspierane było przez Rosję zarówno pod względem finansowym jak i organizacyjnym. Nie zmienia to faktu, że PKPS nieustannie czynił starania, aby uzyskać odrębność i niezależność, tak pod względem działań jak i symboli. Część pieniędzy na działalność pochodziła bowiem od patriotycznej części społeczeństwa.

 W czasie I wojny, na terenie Warszawy i Królestwa Polskiego, PKPS prowadził szpitale, punkty odżywcze i opatrunkowe, organizował pociągi sanitarne, przytułki dla rannych, a z czasem także powołał Biuro Informacji o rannych. Na terenie Warszawy w czasie wojny było 21 szpitali, łącznie do dyspozycji było 813 łóżek. samych sanitariuszek było 1 116 oraz 1495 sanitariuszy. Na dworcach kolejowych: Wiedeńskim, Kaliskim, Piotrogrodzkim, Grójeckim i Wilanowskim działały punkty opatrunkowe i rozdzielcze. Wykonywano ogromną pracę medyczno-sanitarna i opiekuńczą.

W miarę przesuwania się frontu wojennego, po zajęciu Warszawy przez Niemców, na pewien okres PKPS przeniósł się do Moskwy. Stąd prowadził działalność także na rzecz wysiedleńców, organizował ruchome kuchnie, leczył, szkolił sanitarnie. W związku z przedłużającą się wojną wyczerpywały się zasoby finansowe i materialne, zmniejszono, a z czasem wstrzymano dotacje z Rosji. PKPS zmuszony był ograniczać działalność, likwidować placówki, aż do roku 1918. Po rewolucji październikowej zaczęła się likwidacja organizacji polskich na terenie Rosji. Wtedy, część działaczy, która pozostała w Warszawie po przeniesieniu siedziby PKPS  do Moskwy, podjęła na nowo działalność w Warszawie. Na czele PKPS w Warszawie stanął Książę Z. Lubomirski. Warszawski PKPS prowadził w czasie wojny głównie szpitale na terenie miasta.

Pod zaborem pruskim.

Pod zaborem pruskim powstawanie organizacji czerwonokrzyskich było utrudnione. Lekarze poznańscy potajemnie prowadzili kursy sanitarne i szkolenia. Niestety działaczom nie udało się uzyskać zgody podobnie jak w Warszawie i w Galicji do utworzenia czerwonokrzyskiej organizacji polskiej pod patronatem Niemieckiego Czerwonego Krzyża. Społeczeństwo polskie jednak od momentu wybuchu wojny przystąpiło do niesienia pomocy. Organizowano kuchnie ruchome na stacjach kolejowych, niesiono pomoc sanitarną. W 1915 roku za zgodą władz pruskich utworzono Poznański Komitet Ratunkowy, potem na zajętych przez Niemców ziemiach Królestwa utworzono za zgodą władz Radę Główną Opiekuńczą do opieki nad poszkodowana w czasie wojny ludnością. Rada pozyskiwała środki na działania dzięki ogromnej ofiarności Wielkopolan, ale także z zagranicy.

W odrodzonym w 1918 roku niepodległym państwie polskim działały liczne organizacje charytatywne o charakterze czerwonokrzyskim, te zawiązane przed I wojna światowa, jak i podczas jej trwania. Zniszczenia wojenne były ogromne, szczególnie ucierpiała ludność, którą dodatkowo dziesiątkowały nędza, głód, choroby, epidemie. Dla istniejących organizacji czerwonokrzyskich, jak również licznie powstających nowych organizacji humanitarnych ogromnym wyzwaniem było zapewnienie pomocy wszystkim potrzebującym. Brak jednej organizacji, zjednoczonej, narodowej utrudniał kontakty z Międzynarodowym Czerwonym Krzyżem w Genewie, który zgodnie z wymogami Konwencji Genewskiej z 1864 roku wymagał istnienia jednej narodowej organizacji czerwonokrzyskiej. Stopniowo zaczęła dojrzewać wśród organizacji kierujących się zasadami Czerwonego Krzyża idea zjednoczeniowa.

Źródło: Małopolski Oddział Okręgowy PCK http://pck.malopolska.pl/

Dekalog Młodzieży Polskiego Czerwonego Krzyża

25. Czy wiesz, że młodzież Polskiego Czerwonego Krzyża miała swój własny dekalog , czyli 10 przykazań jak postępować?

Z inicjatywy generała Józefa Hallera, Prezesa Polskiego Towarzystwa Czerwonego Krzyża w latach 1921-1926, niedługo po powstaniu organizacji, zaczęto organizować ruch młodzieżowy. Po zakończeniu I wojny światowej powstał problem co robić z młodzieżą, jak właściwie ukierunkowywać ją na podejmowanie działalności społecznej. PTCK wystąpiło z propozycją do nauczycieli, aby zachęcali młodzież do zrzeszania się i tworzenia kół młodzieży. Inicjatywa spotkała się z dużym zainteresowaniem i entuzjazmem, wszyscy poczuli się przydatni i potrzebni. Koła Młodzieży czerwonokrzyskiej powstawały spontanicznie zarówno w mniejszych jak i większych miastach. Zarząd Główny PTCK powołał we wrześniu 1921 roku specjalna Komisję ds. Kół Młodzieży, która zajmowała się pracą programową i kierowała działalnością komisji okręgowych w całym kraju. Działalność Kół Młodzieży PTCK opierała się regulaminach i materiałach opracowanych przez tę właśnie Komisję. Głównym hasłem przyświecającym działaniom młodzieży było „ Miłuj Bliźniego”. Komisja opracowała dla Kół Młodzieży także specjalny dekalog czyli 10 przykazań postępowania członka Koła. Pierwsza publikacja miała miejsce w „Myślach Przewodnich Młodzieży Czerwonego Krzyża” wydanych w 1925 roku.


Myśli Przewodnie Młodzieży Czerwonego Krzyża, 1925 r, Fot. MOO PCK

Dziesięć Przykazań Młodzieży Czerwonego Krzyża
1.„Będę usiłował całe życie pracować dla pięknych zasad Czerwonego Krzyża Młodzieży.
2. Nigdy nie splamię mego honoru narodowego żadnym brzydkim czynem. Rozumiejąc, że obowiązkiem członka Czerwonego Krzyża Młodzieży jest być dobrym obywatelem swego kraju.
3. Będę całe życie pracował nad tem, aby Ojczyzna moja była bezpieczna, szczęśliwa i bogata i będę szanował Jej prawa.
4. Będę dobrym synem , który kocha i szanuje swoich Rodziców i Opiekunów i będę zawsze starał się dopomagać im wedle możności.
5. Będę zawsze odnosił się do moich nauczycieli z szacunkiem i wdzięcznością za ich pracę nad mojem wychowaniem.
6. Nigdy nie pominę sposobności niesienia pomocy i pociechy sierotom, starcom i w ogóle każdemu, kto jej potrzebować będzie.
7. Będę zawsze odpłacać dobrem za zło, bo to jest cechą szlachetnego człowieka, którym chce być przez całe życie.
8. Będę zawsze mówić prawdę, choćby mnie miała spotkać przykrość, bo kłamstwo jest tchórzostwem.
9. Będę zawsze dobrym kolegą i wiernym przyjacielem.
10. Każdy mój obowiązek będę zawsze spełniał sumiennie i o ile będę mógł najlepiej”.


Dekalog Kół Młodzieży Czerwonego Krzyża z 1925 r.

Zmodyfikowana wersja dekalogu znalazła się potem na legitymacjach członków Kół Młodzieży PCK. Modyfikacji uległo hasło przewodnie „Miłuj Bliźniego – Bliźniemu służ”


Karta Członka Kół Młodzieży PCK z 1934 roku Źródło Wikipedia
https://pl.wikipedia.org/wiki/Polski_Czerwony_Krzy%C5%BC#/media/File:LegitymacjaPCK.jpg

Hasło przewodnie Kół Młodzieży po II wojnie światowej.

Źródło: Małopolski Oddział Okręgowy PCK http://pck.malopolska.pl/

Krwiodawstwo w czasie II wojny światowej

24. Czy wiesz, że honorowymi krwiodawcami w czasie II wojny światowej były najczęściej kobiety?

O krwiodawstwie kobiet mówi i pisze się nieczęsto, tym bardziej warto przypomnieć  okres II wojny światowej jako czas szczególnego zaangażowania kobiet do honorowego krwiodawstwa.

Przed II wojną światową w Polsce krwiodawstwo było odpłatne. Organizowane były ośrodki honorowych krwiodawców, m.in przez Polski Czerwony Krzyż,  ale ich działalność była marginalna w stosunku do płatnego krwiodawstwa. W lecie 1939 roku, w sytuacji zagrożenia wybuchem kolejnej wojny światowej, gdy służby sanitarne gorączkowo przygotowywały się do wojny, jednym z kierunków działań wszystkich instytucji były prace nad rozwinięciem honorowego krwiodawstwa. W  1939 roku akcja w Warszawie objęła studentów, członków PCK, kobiety z różnych organizacji, niezrzeszoną ludność Warszawy. W nowo powstających punktach pobrań krwi prowadzono ewidencje dawców i ich badania – określano grupę krwi i wykonywano oznaczenie morfologii przyszłego dawcy. PCK prowadził w Warszawie punkt dla krwiodawców przy Al. Ujazdowskich 37 oraz w pracowni bakteriologicznej PCK przy ulicy Górnośląskiej. Krew pobierano w godzinach dopołudniowych i po południu – aby sprostać zapotrzebowaniu. Ludwik Hirszfeld , bardzo zaangażowany wówczas w te prace, pisał w swoich wspomnieniach: „Kobiety z wyjątkową ofiarnością oddawały krew a nawet udawały się na najniebezpieczniejsze posterunki, ażeby krwią swoją ratować innych”. L. Hirszfeld, Historia jednego życia.

Od momentu wybuchu wojny o oddawanie krwi apelowały wszystkie organizacje, w tym Polski Czerwony Krzyż .  W niespotykanej do tej pory skali szerzyło się honorowe krwiodawstwo. Lawinowo tworzono punkty pobrań krwi w różnych instytucjach w Warszawie, prowadzono rejestry dawców i badano ich grupy krwi. W czasie kampanii wrześniowej w Warszawie Ludwik Hirszfeld tworzył honorowe krwiodawstwo złożone głównie z  kobiet.  Dawczynie krwi były ewidencjonowane, a spisy tworzono według adresów zamieszkania. Bardzo szybko jednak zniszczone zostały placówki służby zdrowia oraz Instytut Konserwacji i Przetaczania Krwi PCK, zapanował chaos organizacyjny, trwały walki i bombardowania. Warunki wojny i niedostatki zaopatrzenia medycznego wymusiły powrót do prostych rozwiązań organizacyjnych. Przetaczano krew świeżą metodą bezpośrednią od dawcy/dawczyni, który stawił się na wezwanie.

W czasie kampanii wrześniowej na terenie całej Polski pojawiały się w prasie apele nawołujące do oddawania krwi. Głównie do kobiet  zwracano się z odezwami, w których odwoływano się do poczucia obowiązku. W ogłoszeniu ze Lwowa czytamy: W chwili gdy Wasi mężowie i bracia oddają życie w obronie kraju, obowiązkiem Waszym jest czynić wszystko, co może pomóc im w walce o zwycięstwo. Możecie uczynić wiele. Setki, tysiące rannych może szybko wrócić do zdrowia, a często może uniknąć śmierci przez natychmiastowe przetoczenie krwi. Nie wolno, by krwi tej zabrakło. Dostarczyć jej musicie Wy, kobiety. Ofiara Waszej krwi dla Obrońców Ojczyzny jest Waszym obowiązkiem, takim samym obowiązkiem jak ten, który karze im iść i ginąć dla Wielkiej Sprawy.Ofiara krwi jest Waszym Obowiązkiem żołnierskim. […] Zgłaszajcie się tłumnie w stacji dawców krwi we Lwowie przy ul. Pijarów 4, w Klinice chorób wewnętrznych UJK między godz. 8-12. Zwracamy się z apelem do kobiet, bo większość młodych i zdrowych mężczyzn znajduje się pod bronią”.

,,Wiek Nowy” (Lwów) nr 11 z 11 września 1939, s.2.

Kolejnym okresem wzmożonego zapotrzebowania na krew i piękną kartą honorowego dawstwa krwi kobiet, było Powstanie Warszawskie.  Akcja uświadamiania społeczeństwa dotycząca oddawania krwi, prowadzona przed wojną przez PCK, liczne apele do kobiet o oddawanie krwi i działalność m.in. Ludwika Hirszfelda przyniosły pozytywne rezultaty. Nie brakowało w powstaniu krwi do przetoczeń, lecz odczuwano niedostatek sprzętu i odpowiednio wyszkolonego personelu medycznego. Pielęgniarki i sanitariuszki biorące udział w powstaniu (szacunkowo 5000), w tym liczne sanitariuszki Polskiego Czerwonego Krzyża,  oddawały krew potrzebującym w niewielkich ilościach za pomocą zwykłych strzykawek.  Krew podawana powstańcom należała głównie do kobiet – pielęgniarek i sanitariuszek.

Wyjatkowy opis zawarła we wspomnieniach jedna z uczestniczek powstania : W szpitalu leżało wówczas wielu rannych po dużym upływie krwi. Dr Bednarski zaproponował mi oddanie krwi dla któregoś z ciężko rannych powstańców. Zgodziłam się chętnie tym bardziej, że miałam popularną grupę ARh+. Krew oddałam trzykrotnie i byłam bardzo szczęśliwa, bo wszyscy trzej chłopcy czuli się coraz lepiej. Odwiedzałam ich często, zawsze entuzjastycznie witana, jako ich ,,krewna siostra”. Powstanie warszawskie i medycyna, wspomnienia lekarzy, medyków i sanitariuszek z Powstania Warszawskiego, ,,Pamiętnik Towarzystwa Lekarskiego Warszawskiego” suplement do CXXXVIII, nr 6/2002, Warszawa 2002, s. 28.

Podobne sytuacje miały miejsce w innych ośrodkach medycznych, szpitalach, punktach sanitarnych w czasie wojny i okupacji.

Okres II wojny światowej to wspaniała karta historii honorowego krwiodawstwa kobiet, w znacznym stopniu sanitariuszek Polskiego Czerwonego Krzyża oraz innych formacji wojskowych , w tym sanitariuszek i pielęgniarek Armii Krajowej , harcerek, sanitariuszek Polskiego Zielonego Krzyża, Gwardii Ludowej oraz Wojskowej Służby Kobiet.


fot. za https://pl.wikipedia.org/wiki/Plik:Lokajski_-_Sanitariuszki_na_ulicy_Moniuszki_(1944).jpg

Eugeniusz Lokajski – Opracowanie Zbiorowe (1 sierpnia 1957) Powstanie Warszawskie w Ilustracji, Warszawa: Wydanie Specjalne Warszawskiego Tygodnika Ilustrowanego „Stolica”, ss. 41 http://www.szczep413.pl/galerie/powstanie/images/image_086.jpg.php http://zdjecia.polska.pl/katalog/galeria/slide,Sanitariuszki,pid,116775,gid,116746,cid,5483.htm?sh=3
Powstanie warszawskie: Wymarsz patrolu sanitarnego Wojskowej Służby Kobiet AK na ulicy Moniuszki 9, dnia 5 sierpnia 1944. Na zdjęciu od lewej: Elżbieta (Gabriela) Karska „Joasia” (ranna 7 IX na Nowym Świecie), szef sanitarny obszaru dr. Zofia Lejmbach „Róża” (ranna 7 IX w szpitalu przy ul. Chmielnej), Danuta Laskowska „Dorota”, NN „Małgorzata”, Halina Wojtczak-Fijałkowska „Halszka” (ranna 24 VIII w czasie ataku na Komendę Policji), Wanda Grochowska-Święcińska „Alicja”, dr. Danuta Staszewska „Marta” (zginęła 7 IX w czasie akcji na Nowym Świecie). Z boku idzie Melania Staniewicz–Wolska „Ewa–Samarytanka”.

Źródło: Małopolski Oddział Okręgowy PCK http://pck.malopolska.pl/

Odpłatne oddawanie krwi

23. Czy wiesz, że początkowe oddawanie krwi było odpłatne, a początki honorowego nie płatnego krwiodawstwa wiążą się z działalnością Polskiego Czerwonego Krzyża?

W niepodległej Polsce, po 1919 roku, bardzo intensywnie podobnie jak w całej Europie rozwijała się wiedza naukowa nt. transfuzji krwi. Początki temu dało odkrycie grup krwi w roku 1901 przez Austriaka Karla Landsteinera  (1868-1943) patologa i immunologa, późniejszego laureata Nagrody Nobla w roku 1930.  Karl Landsteiner dowiódł że krew w naszych żyłach różni się i oznaczył trzy jej rodzaje: A, B i C (dziś grupa „C” oznaczana jest jako „0”). Badacz z Austrii ustalił także, że transfuzja krwi pomiędzy grupami grozi śmiertelnymi skutkami – powoduje zniszczenie krwinek. Dzięki jego ustaleniom już 1907 roku udało się z sukcesem przetoczyć krew. Natomiast to Ludwik Hirszfeld wraz z Emilem von Dungernem stworzył podstawy nauki o grupach krwi, wprowadzając znane dzisiaj oznaczenie symbolami A, B, AB, i 0, co następnie w 1928 roku przyjęto na całym świecie.

Ludwik Hirszfeld (1884-1954) z pochodzenia był Polakiem  urodził się w Warszawie, gimnazjum ukończył w Łodzi w 1902 r., medycynę studiował w Würzburgu. Od 1907-1911 r. pracował jako asystent w Instytucie Badania Raka w Heidelbergu. Lata 1911-1914 spędził w Zurychu, habilitując się w 1914 r. Lata I wojny światowej spędził w armii serbskiej w której rozwinął swój talent organizacyjny i naukowy. Zapoczątkował wtedy różnokierunkowe badania naukowe, które kontynuował on sam i inni na całym świecie. Po wojnie wrócił do Polski, gdzie od 1921 do 1926 r. kierował warszawskim Zakładem Badania Surowic, a od 1926 do 1939 r. był dyrektorem Działu Bakteriologii i faktycznym kierownikiem naukowym Państwowego Zakładu Higieny. Dzięki niemu bardzo intensywnie rozwijała się w międzywojennej Polsce wiedza nt. krwiolecznictwa.


Prof. Ludwik Hirszfeld. Fot. archiwum rodzinne Joanny Kiełbasińskiej-Belin, Fot. za https://dzieje.pl/ksiazka/historia-jednego-zycia

W Europie i na świecie  doświadczenia dotyczące transfuzji krwi zdobyte w czasie I wojny światowej podsumowano w publikacjach i podczas specjalistycznych spotkań naukowych po jej zakończeniu. Transfuzjologia była tą dziedziną nauki, która bardzo intensywnie się rozwijała. W Polsce w pracach badawczych wyróżniały się Lwów i Warszawa, a także Kraków, gdzie także dokonywano przetoczeń krwi. W miastach tych pracowali lekarze, którzy wykonywali transfuzje krwi i ogłaszali swoje osiągnięcia w prasie medycznej polskiej i zagranicznej. We Lwowie działał Hilary Schramm, który sam praktykował przetaczanie krwi i zachęcał do tego swoich asystentów. Do czołowych polskich autorytetów w dziedzinie transfuzjologii tego okresu należeli Ludwik Hirszfeld, lekarze wojskowi: Sokołowski, Szarecki, Levittoux, oraz liczna rzesza lekarzy cywilnych: Rutkowski, Zaorski, Laskownicki, Dobrzaniecki, Popielski, Klein, Rzepecki, Schwartz. Lekarze polscy czynnie uczestniczyli w zjazdach międzynarodowych poświęconych transfuzji krwi w 1935 i 1937 roku. Publikowali swoje prace w prasie polskiej i zagranicznej.


Transfuzja bezpośrednia krwi wykonana w 1914 roku,w czasie I wojny światowej we francuskim szpitalu l’Hôpital de Biarritz metodą łączenia naczyń krwionośnych. W tym szpitalu wykonano w ciągu 1914 roku 44 takie zabiegi Źródło zdjęcia: http://www.adsbcl.com/site/histoire_transfusion_sanguine.php, pobrano dnia 20 10.2018

Bardzo ważnym ośrodkiem krwiolecznictwa w tym czasie był utworzony przez Polski Czerwony Krzyż w Warszawie w 1935 roku pierwszy w Polsce Instytut Przetaczania i Konserwacji Krwi (patrz Ciekawostka nr  11). Twórcą i dyrektorem Instytutu był dr Henryk Gnoiński.


Dr H. Gnoiński przy pracy w Instytucie Przetaczania i Konserwacji Krwi PCK, 1939 rok. Źródło: NAC 1-C-877-1

W zakresie pozyskiwania dawców krwi  w latach dwudziestych ubiegłego wieku nie istniały żadne prawne regulacje. Krwiodawcy skupiali się wokół ośrodków, w których przeprowadzano transfuzje. Najczęściej o listy dawców (adresy, bardzo rzadko telefony kontaktowe) dbali lekarze wykonujący wspomniane zabiegi. W szpitalach wojskowych funkcjonowało rozwiązanie organizacyjne z czasu I wojny światowej, kiedy to lżej chorzy oddawali krew bardziej potrzebującym.  Dawców krwi organizowano również wśród personelu szpitala. W Warszawie powstała specjalna kampania krwiodawców złożona z osób personelu I Szpitala Okręgowego. Znamienne było, że w wojsku polskim krwiodawca po oddaniu krwi otrzymywał dwutygodniowy urlop, co zachęcało do ,,bezinteresownego” oddawania krwi. Natomiast w szpitalach cywilnych krew do przetoczeń w latach dwudziestych i trzydziestych XX wieku pochodziła od personelu, rodzin chorych oraz dawców płatnych (zorganizowanych w różny sposób). Zazwyczaj płatnymi krwiodawcami byli studenci, robotnicy, osoby bezrobotne. Dla niektórych było to jedyne źródło dochodu. Wzywano ich przez posłańca, rzadziej telefonicznie. Zawiadamiano o miejscu i czasie planowanej transfuzji krwi. Należy zwrócić uwagę, że najczęściej były to transfuzje bezpośrednie. Badania naukowe nad konserwacją krwi i przetaczaniem krwi konserwowanej były w fazie rozwojowej.

Ośrodki przetaczania krwi i ośrodki krwiodawców w Polsce dwudziestolecia międzywojennego funkcjonowały głównie w dużych miastach. W mniejszych miejscowościach, gdzie transfuzje wykonywano okazjonalnie, dawcami były zazwyczaj osoby z rodziny chorego lub personel szpitala. Ośrodki krwiodawców działały w Toruniu, Warszawie, we Lwowie, w Poznaniu przy szpitalach, w których przeprowadzano transfuzjęW Warszawie w 1933 roku funkcjonowały dwa ośrodki dawców płatnych. Jeden przy II Klinice Chirurgii i drugi jako Ośrodek Uniwersytecki, rekrutujący głównie studentów. Po 1935 roku zorganizowano dalsze ośrodki dawców krwi: Akademicki Ośrodek Dawców Krwi przy Kole Medyków Uniwersytetu Józefa Piłsudskiego oraz Ośrodek Krwiodawców Akademii Koła Młodzieży PCK. Wreszcie od 1936 roku przy Szpitalu Głównym PCK istniał wspomniany już wcześniej, a prowadzony przez Bolesława Gnoińskiego, Instytut Przetaczania i Konserwacji Krwi oraz Ośrodek Krwiodawców zrzeszający około 180 osób. W Łodzi od 1935 roku działała Stacja Wypadkowa PCK, która udzielała pomocy na miejscu wypadku. Stacja posiadała ośrodek przetaczania krwi prowadzący badania, rejestrację, organizujący i pozyskujący dawców krwi. W Krakowie ośrodek krwiodawców istniał przy Klinice Chirurgicznej, w Gdyni szpital miejski korzystał z krwiodawców szpitala morskiego, w Poznaniu już przed 1933 rokiem istniał ośrodek krwiodawców przy VII Szpitalu Okręgowym.

Należy podkreślić, że na początku każdy z lekarzy wykonujących transfuzje, był żywo zainteresowany łatwym dostępem do zdrowej krwi. Za transfuzję lekarzowi płacili pacjenci lub jego rodzina, a on sam rozliczał się z krwiodawcą. Powstawanie i funkcjonowanie ośrodków krwiodawców zwalniało lekarzy z niewdzięcznej i zwykle postrzeganej jako nieetycznej kwestii rozliczeń finansowych za krew.

W dwudziestoleciu międzywojennym w Polsce ceny krwi były umowne i wysokie. W 1933 roku w Warszawie za 1 cm³ krwi żądano 75 groszy. Dawca oddający 500 cm³ żądał zapłaty około 400 zł. Akademicki Ośrodek Krwiodawców pobierał 1 zł za 1 ml krwi. W 1934 roku w zależności od pory dnia lub nocy opłata wahała się od 100 do 150 złotych. Wynagrodzenie to pobierali lekarze wykonujący transfuzję, lub leczące instytucje. We Lwowie w latach trzydziestych żądano od 80 do 100 zł za 300 cm³ krwi. Jak już wspomniano, za krew płaciły rodziny chorego.

Pierwsze propozycje organizowania honorowego, nieodpłatnego krwiodawstwa krwi pojawiły się w Polsce na początku lat trzydziestych i formułowane były przez lekarzy wojskowych, mających doświadczenia z I wojny Sokołowskiego, Szareckiego. Nie było jednak większego zainteresowania tą formą ofiarności wśród potencjalnych dawców. Dyskutując nad problemem braku organizacji dawstwa krwi w Polsce, przywoływano rozwiązania funkcjonujące w innych krajach Europy. Postulowano, aby stworzyć rzesze dawców bezpłatnych, ochotniczo oddających krew na zasadach bezinteresownej służby społecznej. Wskazywano, że powinna się tym problemem zająć organizacja humanitarna, np. PCK. Proponowano również projekt ustanowienia odznak honorowych dla dawców krwi i specjalnych dyplomów, co miało podnieść prestiż ich posiadaczy. Takie oznaczenia nie były pomysłem oryginalnym, wcześniej funkcjonowały bowiem w Anglii i Holandii. Wydawanie odznak, legitymacji oraz prowadzenie ewidencji osób odznaczonych miało należeć do Izb Lekarskich, z ramienia Departamentu Służby Zdrowia Ministerstwa Opieki Społecznej. W publikacjach będących głosem w dyskusji w tym czasie, można znaleźć informacje, że w Londynie, Amsterdamie, Rotterdamie dawstwo krwi organizowane było przez Czerwony Krzyż, natomiast w Anglii oddawanie krwi było aktem dobroczynnym i nie wiązały się z nim gratyfikacje. Prezentowano organizację krwiodawców w Anglii jako służbę związaną z działalnością Czerwonego Krzyża, który skupiał honorowych darmowych dawców w uznaniu ofiarowując odpowiednie dyplomy i oznaki.

W Polsce przy Instytucie PCK od samego początku utworzono Ośrodek Krwiodawców Zawodowych oddających krew za opłatą oraz Ośrodek Honorowych Dawców Krwi. W 1938 roku pobrano od 812 członków 140 litrów krwi. Członkowie Ośrodka rekrutowali się ze środowisk akademickich i ochotniczych organizacji kobiecych.

W okresie dwudziestolecia międzywojennego brakowało jednak w Polsce (podobnie jak w większości krajów europejskich) uregulowań prawnych na temat leczenia krwią. Problem dotyczył zarówno działań związanych z dawcami, jak i samą procedurą medyczną. Brakowało jednolitych przepisów centralnych, które byłyby wytycznymi dla lekarzy wykonujących przetaczanie krwi. Na całym świecie od końca lat dwudziestych próbowano rozwiązać ten problem, formułując odpowiednie przepisy w celu ujednolicenia kwestii związanych z krwiodawstwem i krwiolecznictwem. Pierwszym aktem prawnym w Polsce dotyczącym krwiodawstwa i krwiolecznictwa było Rozporządzenie Ministra Opieki Społecznej z dnia 5 sierpnia 1937 roku o krwiodawcach. Według niego, oddawać krew mogły wyłącznie osoby zarejestrowane w odpowiedniej instytucji upoważnionej do tego przez Ministerstwo Opieki Społecznej. Krwiodawca pozostawał pod stałym nadzorem komisji lekarskiej instytucji, w której był zgłoszony, był jednocześnie zobowiązany do informowania komisji o wszystkich objawach chorobowych, które u siebie zaobserwował. Mógł też zostać skreślony z rejestru instytucji według uznania wspomnianej komisji lekarskiej. W ustawie zawarto wzór legitymacji krwiodawcy, a także dokumentów potwierdzających wykonanie transfuzji. Legitymacja z fotografią była ważna 6 miesięcy (do następnego badania). Po zakończeniu transfuzji lekarz był zobowiązany wypełnić protokół przetoczenia krwi, którego wzór załączony został do ustawy. Dokument uzupełniono wzorem kartoteki rejestracyjnej dawców. Karty różniły się kolorem – w zależności od grupy krwi. Dawcy o grupie zero – posiadali karty białe, z grupą A – zielone, grupą B – brązowe, a AB – czerwone. Przepisom ustawy nie podlegały osoby oddające krew w nagłym przypadku, a także osobom najbliższym – krewnym i powinowatym. Chociaż ustawa nie regulowała szczegółów dawstwa krwi (wieku dawców, ilości oddawanej krwi, konieczności badań serologicznych, ceny krwi), była jednak pierwszą istotną próbą urzędowego uporządkowania chaosu i dotychczasowej dowolności organizacyjnej panującej na obszarze ówczesnej Polski.


Pierwszy akt prawny regulujący krwiodawstwo z 1937 roku.


Mimo upływu czasu i wzrostu zagrożenia państwa polskiego kolejną wojną, dawstwo honorowe w latach trzydziestych XX wieku istniało, ale było nadal okazjonalne. W lecie 1939 roku, gdy służby sanitarne gorączkowo przygotowywały się do wojny, jednym z kierunków działań były prace nad rozwinięciem honorowego krwiodawstwa. Akcja w Warszawie objęła studentów, członków PCK, kobiety z różnych organizacji, niezrzeszoną ludność Warszawy. Jednym z aktywnie uczestniczących w przygotowaniach był Ludwik Hirszfeld, który włączył się w prace organizacyjne związane z oddawaniem krwi. W nowo powstających punktach pobrań krwi prowadzono ewidencje dawców i ich badania – określano grupę krwi i wykonywano oznaczenie morfologii przyszłego dawcy. PCK prowadził w Warszawie punkt dla krwiodawców przy Al. Ujazdowskich 37 oraz w pracowni bakteriologicznej PCK przy ulicy Górnośląskiej.  W czasie wojny gwałtownie wzrosło zapotrzebowanie na krew. Masowo zgłaszać się zaczęli honorowi dawcy krwi, a jako pierwsze oddały krew sanitariuszki i pielęgniarki. W okresie Powstania Warszawskiego masowy, spontaniczny i bezinteresowny udział, w szczególności kobiet i młodzieży należy do najpiękniejszych kart historii Krwiodawstwa za pośrednictwem Polskiego Czerwonego Krzyża. Tej tematyce poświęcona zostanie jednak kolejna ciekawostka historyczna.

Źródło: Małopolski Oddział Okręgowy PCK http://pck.malopolska.pl/