1% dla PCK

Ksiki 100 lat PCK

Pogodna jesien zycia na Kujawach i Pomorzu Wypozyczalnia sprzetu rehabilitacyjnego Ulotka promująca WOF w Toruniu

Światowy Dzień Pomocy Humanitarnej

19 sierpnia obchodzony jest Światowy Dzień Pomocy Humanitarnej. Został on ustanowiony przez Zgromadzenie Ogólne ONZ 11 grudnia 2008 r. Wybór tej daty ma związek z tragicznym zdarzeniem, do którego doszło 19 sierpnia 2003 r., kiedy to 22 pracowników humanitarnych w tym również wysoki Komisarz ONZ ds. Praw Człowieka Sérgio Vieira de Mello straciło życie wskutek wybuchu bomby w siedzibie ONZ w Bagdadzie, stolicy Iraku.

W tym roku głównym celem Światowego Dnia Pomocy Humanitarnej jest podkreślenie roli jaką pełnią kobiety pracujące w organizacjach humanitarnych na całym świecie. Skupiamy się na bohaterach, których nie znamy a którzy od dawna pracują na pierwszych liniach frontu w swoich społecznościach i to w najtrudniejszych terenach. Udzielają pomocy rannym w Afganistanie, zabezpieczają w żywność obszary Sahelu (Afryka). Myślimy również o tych, którzy stracili swoje domy i źródła utrzymania w miejscach takich jak Republika Środkowoafrykańska, Sudan Południowy, Syria i Jemen. W tym roku szczególnie dziękujemy za pracę i wysiłek kobiet pomagających w organizacjach humanitarnych.

Kobiety stanowią dużą liczbę tych, którzy ryzykują własnym życiem, aby ocalić innych. Często są pierwszymi osobami, które reagują, a ostatnimi, które wychodzą. Te kobiety zasługują na uznanie. Tak jak kiedyś są one potrzebne i dziś. Wzmacniają globalną reakcję humanitarną wśród społeczeństw. A światowi przywódcy państw jak i podmioty niepaństwowe, muszą zapewnić, że one – jak i wszyscy pozostali pracownicy organizacji humanitarnych – mają zapewnioną ochronę, zagwarantowaną na mocy prawa międzynarodowego.

Kobiety pracujące dla organizacji humanitarnych poświęcają swoje życie pomagając ludziom dotkniętym kryzysem. Wstaw w mediach społecznościowych tag #WomenHumanitarians aby wiedziały, że wspierasz ich działania i myślami jesteś z nimi.

Foto: Joe Cropp, Międzynarodowa Federacja Czerwonego Krzyża w Erbil, Irak

Wystawa poświęcona Polskiemu Czerwonemu Krzyżowi na Dworcu Głównym

Zapraszamy do obejrzenia wystawy pozwalającej poznać ciekawą i ściśle związaną z losami naszego kraju historię Polskiego Czerwonego Krzyża. Wystawę można oglądać całą dobę w galerii dworca TORUŃ GŁÓWNY PKP przy ul. Kujawskiej 1 (obok poczekalni). 
Zwiedzający mają okazję poznać wiele aspektów wielkiego dorobku i działalności PCK. Wystawa jest zorganizowana w sposób chronologiczny. Z pewnością ciekawostkę może stanowić fakt iż znane osobistości ze świata polityki (np. gen. J. Haller), kultury i sztuki (W. Kossak) angażowały się w tworzenie dziedzictwa Polskiego Czerwonego Krzyża. Autorką wystawy jest Pani Aleksandra Szefler (PCK Bydgoszcz). Dziękujemy Zarządcy Dworca za udostępnienie galerii.

Rocznica podpisania Konwencji genewskich

KONWENCJE GENEWSKIE Z 12 SIERPNIA 1949 ROKU O OCHRONIE OFIAR WOJNY
I Konwencja genewska, dotyczyła polepszenia losu rannych i chorych w armiach czynnych na lądzie;
II Konwencja genewska, dotyczyła polepszenia losu rannych, chorych i rozbitków sił zbrojnych na morzu;
III Konwencja genewska, dotyczyła traktowania;
IV Konwencja genewska, dotyczyła ochrony osób cywilnych podczas wojny.
Konwencje obowiązują w każdym przypadku, gdy toczą się działania wojenne, niezależnie od tego czy wojnę wypowiedziano, czy nie. Nie ma tu znaczenia kwalifikacja konfliktu zbrojnego przez jego uczestników (może więc być to wojna obronna, napastnicza, sprawiedliwa bądź niesprawiedliwa). Prócz wojny Konwencje dotyczą też okupacji, nawet jeśli ona nie napotyka zbrojnego oporu. Obecnie większość z artykułów Konwencji, ze względu na swoją rangę, ma status zwyczajowego prawa międzynarodowego i obowiązuje wszystkie Państwa, niezależnie od tego czy są stroną Konwencji. 
III Konwencja Genewska
-jeńcy znajdują się we władzy obcego państwa, nie zaś jednostki lub oddziału biorącego ich do niewoli;
-jeńcy pozostają pod stałą ochroną prawa międzynarodowego od chwili pojmania do chwili ich uwolnienia;
-jeńcy podlegają prawu, regulaminom i zasadom obowiązującym w państwie zatrzymującym i muszą tych norm przestrzegać;
-humanitarne traktowanie jeńców;
-internowanie jeńców w obozach oddalonych od terenu działań wojennych i obiektów militarnych;
-zapewnienie jeńcom jak najszybszego powrotu do kraju po zakończeniu działań wojennych;
-zapewnienie jeńcom żywności, pomieszczeń i ubrań;
-jeńcy wojenni mogą zostać zatrudnieni jako robotnicy;
-oficerowie mogą być zatrudnieni tylko, jeśli sami zgłoszą się z prośbą o pracę;
-nie zakazuje się ucieczki jeńca wojennego, który nie może być za nią karany (jedynie dyscyplinarnie), a państwo zatrzymujące może użyć broni wobec uciekającego jeńca jedynie w ostateczności.
IV Konwencja Genewska
IV Konwencja Genewska o Ochronie Osób Cywilnych Podczas Wojny została podpisana dnia 12 sierpnia 1949 przez pełnomocników rządów reprezentowanych na Konferencji Dyplomatycznej, która obradowała w Genewie od 21 kwietnia do 12 sierpnia 1949. 
Zabrania: 
1. zmuszania, bądź nakłaniania ludności cywilnej do służby wojskowej w siłach zbrojnych przeciwnika,
2. przymusowego przesiedlania ludności cywilnej z terytoriów okupowanych,
3. deportacji lub przesiedlania własnej ludności cywilnej na terytorium okupowane,
4. rabunku i brania zakładników. 
Zobowiązuje: 
1. do zapewnienia ludności cywilnej podstawowego minimum warunków egzystencji (bytowania i wyżywienia),
2. do traktowania jej w sposób humanitarny,
3. do otoczenia troską osób potrzebujących pomocy,
4. do poszanowania dóbr i urządzeń niezbędnych dla przetrwania ludności cywilnej,
5. do poszanowania godności, honoru, praw rodziny, przekonań, praktyk religijnych, zwyczajów i obyczajów ludności cywilnej. 
Protokoły dodatkowe I i II z 1977 r. do Konwencji Genewskich z 12 sierpnia 1949
Rozwijają postanowienia konwencji genewskich. Wynika z nich zasada ograniczenia stron konfliktu w stosowaniu metod i środków szkodzenia nieprzyjacielowi. I Protokół dotyczy konfliktów międzynarodowych, II – wewnętrznych. 
Protokół Dodatkowy I: uzupełnia Konwencje genewskie z 1949, ma zastosowanie w sytuacjach, o jakich mowa we wspólnym dla tych Konwencji artykule 2. Sytuacje te „obejmują konflikty zbrojne, w których ludy walczą przeciw panowaniu kolonialnemu i obcej okupacji oraz przeciw reżimom rasistowskim, wykonując swe prawo do samostanowienia zawarte w Karcie Narodów Zjednoczonych oraz w Deklaracji w sprawie zasad prawa międzynarodowego dotyczących przyjaznych stosunków i współpracy między państwami, zgodnie z Kartą Narodów Zjednoczonych” (art. 1 Protokołu). Ponadto: 
-zabrania atakowania ludności cywilnej;
-zabrania atakowania szpitali i innych urządzeń służących opiece nad rannymi i chorymi;
-zabrania atakowania obiektów bez ich rozróżnienia oraz niszczenia dóbr niezbędnych do przetrwania ludności;
-zabrania stosowania w walce metod i środków powodujących zbędne cierpienia oraz długotrwałe i poważne szkody w środowisku naturalnym;
-stanowi podstawę prawną do powołania i działania organizacji i instytucji obrony cywilnej.
Protokół Dodatkowy II: Dokument ten jest rozwinięciem postanowień artykułu 3, wspólnego dla czterech Konwencji Genewskich. Protokół obowiązuje strony konfliktu toczącego się wewnątrz jednego państwa i upoważnia do niesienia pomocy osobom poszkodowanym, zapewniając minimum praw humanitarnych. Ma zastosowanie do wszystkich konfliktów zbrojnych, które nie są objęte artykułem 1 Protokołu Dodatkowego I i które toczą się na terytorium państwa – strony „między jej siłami zbrojnymi a rozłamowymi siłami zbrojnymi lub innymi zorganizowanymi uzbrojonymi grupami, pozostającymi pod odpowiedzialnym dowództwem i sprawującymi taką kontrolę nad częścią jej terytorium, że mogą przeprowadzać ciągłe i spójne operacje wojskowe oraz stosować niniejszy protokół”. Natomiast nie ma zastosowania do „napięć i niepokojów, jak rozruchy, odosobnione i sporadyczne akty przemocy oraz inne działania podobnego rodzaju, które nie są uważane za konflikty zbrojne”. (Art. 1 Protokołu) 
Powtarza sformułowania wcześniejszych konwencji. Zabrania zwłaszcza tortur, odpowiedzialności zbiorowej, brania zakładników, handlu ludźmi. (Art. 4) 
Protokół dodatkowy III z 2005 r. do Konwencji Genewskich z 12 sierpnia 1949
Dokument nakazuje personelowi sanitarnemu, który nie używa znaków czerwonego krzyża lub czerwonego półksiężyca, używanie symbolu „czerwonego kryształu”.

Pełny tekst w języku polskim pod linkiem: https://pcktorun.pl/1949_12_VIII_IV_konwencja_genewska_06.pdf

Hymn Młodzieży Polskiego Czerwonego Krzyża

43. Czy wiesz, że młodzież Polskiego Czerwonego Krzyża miała swój własny Hymn napisany specjalnie dla niej?

Hymn Młodzieży to kolejny, po Hymnie Polskiego Czerwonego Krzyża (Pieśń o Czerwonym Krzyżu), utwór o tym charakterze. Na zamówienie Komisji Głównej Kół Młodzieży Polskiego Czerwonego Krzyża, znany polski kompozytor okresu międzywojennego Witold Friemann około 1934 roku napisał tekst i muzykę Hymnu. Utwór napisany został do wykonywania z towarzyszeniem fortepianu przez solistę, jak również w odmianach dla chóru (chór trzygłosowy dziecięcy lub żeński, czterogłosowy męski, czterogłosowy mieszany). Taki sposób napisania utworu wskazuje jednoznacznie, że w zamiarze miał to być podniosły utwór, wykonywany na okolicznościowych uroczystościach. O tym, że muzycznie nie jest to łatwy utwór, miała okazję przekonać się młodzież w Krakowie, która przygotowywała się do jego odśpiewania na gali z okazji 100-lecia PCK w Krakowie.
Niewiele wiemy o okolicznościach powstania tego utworu. Ciekawostką jest jednak fakt, że jedyny egzemplarz tego druku muzycznego wydanego przez Komisję Główną Kół Młodzieży w Warszawie około 1934 roku znajduje się w Bibliotece Jagiellońskiej w Krakowie. Tu został odnaleziony i przygotowane zostało jego powojenne wykonanie na uroczystościach związanych z obchodami 100-lecia Polskiego Czerwonego Krzyża.

Hymn Młodzieży Polskiego Czerwonego Krzyża

Czerwony Krzyż to jest nasz znak!
Pod jego skrzydły idziem w świat.
Głosząc że będziem czynić tak,
By człowiek ludziom był jak brat.

Czerwony Krzyż to jest nasz zew,
Co nawołuje niczym dzwon!
Gdzie ludzki jęk, gdzie ból i krew,
Gdzie bohaterstwa wzlot i skon.

Czerwony Krzyż ogłasza wieść,
Że czy przyjaciel, czy też wróg
Pomoc każdemu trzeba nieść,
Bo tak nam czynić każe Bóg.

Ciekawą postacią jest także sam autor – Witold Friemann (1889-1977).

Witold Friemann urodził się 20 sierpnia 1889 roku w Koninie, naówczas w guberni kaliskiej, w rodzinie inteligenckiej. Ojciec jego Alfons, pochodził z muzykalnej rodziny szwedzkiej, przybyłej do Polski na początku XIX wieku. Brat Alfonsa – Gustaw Friemann (1842–1902) był dobrym kompozytorem i wybitnym skrzypkiem; przez ostatnie lata swego życia – dyrektorem Konserwatorium w Odessie. Matka Witolda, Maria, pochodziła ze znanej rodziny szlacheckiej Brodowskich. W domu państwa Friemannów panował nastrój patriotyzmu i troski o kulturę polską. Konin w tym czasie był niewielkim miasteczkiem powiatowym. Na przeszło sześć tysięcy mieszkańców, Żydzi stanowili zdecydowaną większość (ponad 3 tysiące). Niemal jedynym ośrodkiem kultury w tym miasteczku było Konińskie Towarzystwo Muzyczne. Dlatego małego Witolda rodzice oddali do gimnazjum w Warszawie. Muzyki uczyli go: prof. fortepianu Paweł Romaszko i teorii – Marek Zawirski. Później przyjęty został do Konserwatorium warszawskiego, gdzie studiował u Zygmunta Noskowskiego i Romana Statkowskiego (kompozycja) oraz u Aleksandra Michałowskiego (fortepian). W latach 1909 do 1913 przebywał w Lipsku i w Meiningen, gdzie studiował u Maxa Regera (kompozycja) i Józefa Pembaura syna (fortepian).

Karierę wirtuoza gry na fortepianie rozpoczął w Lipsku 1914 roku. Entuzjastyczne recenzje po tym debiucie, niestety, nie dały pozytywnych owoców – na przeszkodzie zaplanowanych koncertów stanął wybuch pierwszej wojny światowej. W młodym Friemannie odezwał się duch patrioty wykarmionego w domu lekturą wielkich polskich romantyków i Henryka Sienkiewicza. Wstąpił do Polskiej Organizacji Wojskowej i „Strzelca”. W czasie wojny bolszewickiej służył jako ochotnik w 15. pułku ułanów. Do cywila przeszedł dopiero po zawieszeniu broni w 1921 roku.

Bezpośrednio po wojnie wybitny muzykolog Adolf Chybiński zaprosił Friemanna do Lwowa, gdzie przez osiem lat uczył gry na fortepianie we lwowskim Konserwatorium prowadzonym przez Polskie Towarzystwo Muzyczne. Równocześnie podjął współpracę jako recenzent muzyczny w czasopiśmie „Słowo Polskie”.

Wielkim wydarzeniem w życiu Friemanna było poznanie Ireny Lelewel, prawnuczki Prota Adama Lelewela (1790–1884) – młodszego brata Joachima – oficera napoleońskiego, posła na Sejm Królestwa Kongresowego i pisarza (ostatnie swoje prace pisarskie Prot Lelewel dyktował sekretarzowi, gdyż był już niewidomym). Pomiędzy Witoldem i Ireną nawiązała się wielka przyjaźń, uwieńczona w dniu 5 sierpnia 1922 roku ślubem we Lwowie. Z małżeństwa tego przyszedł na świat syn Jerzy. Irena, z wykształcenia polonistka, tłumaczka wierszy z francuskiego oraz autorka wielu własnych utworów, była przez przeszło 50 lat wspólnego pożycia małżeńskiego prawdziwym natchnieniem dla Witolda. Po jej śmierci Friemann załamał się psychicznie i do końca życia nie mógł już pracować twórczo, unikał ludzi i trudno było nawiązać z nim kontakt.
W okresie lwowskim Friemann zdobył dużą popularność jako kompozytor, głównie dzięki swej liryce wokalnej. Jego pieśni śpiewała między innymi królowa polskich sopranów – Ada Sari.

W 1929 roku Friemannowie opuścili Lwów, przenosząc się na cztery lata do Katowic. Tu Friemann był współorganizatorem Konserwatorium, w którym objął stanowisko dyrektora. Z jego inicjatywy przy tej uczelni została zorganizowana jedyna w kraju Wojskowa Szkoła Muzyczna. Dzięki tej szkole, poziom orkiestr wojskowych w latach międzywojennych, znacznie się poprawił.

W 1933 roku Friemann przeniósł się do Warszawy, gdzie podjął pracę w Polskim Radio. To w tym okresie napisał Hymn Młodzieży Polskiego Czerwonego Krzyża. Równocześnie dużo koncertował jako pianista. W programach tych znaczne miejsce zajmowały jego utwory. W czasie okupacji przebywał w Warszawie, włączając się w ruch Polski podziemnej. Dawał koncerty z muzyką polską, zakazaną przez okupanta. Podczas Powstania brał udział wraz z synem w walce z bronią w ręku. Był moment, gdy postawiono ich pod ścianą, na rozstrzelanie.

Gdy Friemannowie w 1945 roku powrócili do Warszawy, ich mieszkanie przy Al. Niepodległości 132 było całkowicie zniszczone. Musieli zamieszkać pod Warszawą, w bardzo złych warunkach. Dlatego z radością przyjęli propozycję kuzyna ks. Władysława Korniłowicza, aby przenieść się do Zakładu w Laskach, gdzie właśnie znalazł się wakat nauczyciela muzyki – po opuszczeniu Lasek przez Włodzimierza Bielajewa. I tak rozpoczął się ostatni etap życia Witolda Friemanna.

W tym czasie Laski zgromadziły prawdziwą elitę młodzieży niewidomej. Część wychowanków jeszcze z okresu międzywojennego przybyła na zorganizowany przez Zakład kurs masażu leczniczego. Ponadto z każdym dniem zjawiali się tzw. „minerzy”, czyli chłopcy, którzy utracili wzrok w wyniku wypadków wojennych i powojennych. Witold Friemann znalazł się w swoim żywiole: utworzył dwa chóry czterogłosowe – męski i żeński, uczył gry na fortepianie, komponował melodie do znanych wierszy kompozytorów polskich i obcych, prowadził zajęcia umuzykalniające. Jego żona Irena prowadziła bibliotekę czarnodrukową oraz pisała teksty dla potrzeb męża. Pierwszym wspaniałym koncertem były jasełka, wystawione w styczniu 1947 roku. Byłem na tym występie. W sali na drugim piętrze Domu Dziewcząt zgromadził się tłum zaproszonych gości. Owacjom nie było końca. Jeden z gości szwajcarskich napisał później: „Przyjechałem do Lasek, aby pomóc Zakładowi, tymczasem zostałem obdarowany najgłębszym przeżyciem artystycznym”.
Chóry laskowskie dawały wiele koncertów propagujących nie tylko piękną muzykę, ale i tradycje narodowe. „Pan Friemann był niezwykle wymagający – wspomina Zdzisław Silecki – ale równocześnie serdeczny i przyjazny. To była piękna, profesjonalna działalność wielkiego artysty”. Laski w owym czasie rozbrzmiewały muzyką. Dla poprawy poziomu śpiewu Friemann sprowadził do Lasek Zofię Kozłowską (1871–1958), która ze swoją młodszą siostrą Marią (1881–1961) prowadziły szkołę śpiewu we Lwowie, a następnie w Warszawie.
Witold Friemann potrafił wciągać do pracy innych. Z radością przekazał główną rolę odpowiedzialnego za muzykę, niewidomej pianistce z Konserwatorium w Łodzi – Stefanii Skibównie, absolwentce Lasek. W końcu lat czterdziestych, bardzo często przy prowadzeniu chóru dziewcząt, wyręczał się Heleną Bętkowską.
Witold Friemann zmarł 22 marca 1977 roku. Pochowany został w grobie rodzinnym na Powązkach.

Jego twórczość kompozytorska: 3 symfonie (wszystkie skomponowane w Laskach), 5 koncertów na fortepian, 12 na różne instrumenty (większość powstała również w Laskach), muzykę kameralną, utwory fortepianowe, pieśni chóralne i pieśni solowe, między innymi „Cudne oczy”. Łącznie w druku ukazało się ponad 400 utworów. Część rękopisów została zdeponowana w różnych bibliotekach.

opr. m.in na podstawie Władysław Gołąb, Witold Frieman , Źródło http://www.swiatbrajla.org.pl/?witold-friemann,44

Na zdjęciach:
1. Witold Friemann
2- 9. Egzemplarz Hymnu Młodzieży PCK ze zbiorów Biblioteki Jagiellońskiej
10. Chór młodzieży z warszawskich Kół w czasie uroczystej akademii wraz ze sztandarami.
11. Wykonanie Hymnu przez krakowską młodzież na gali z okazji 100-lecia PCK w Krakowie.
Wkrótce ukaże się nagranie muzyczne tego utworu przygotowane przez Małopolski Oddział Okręgowy PCK.

Źródło: Małopolski Oddział Okręgowy PCK http://pck.malopolska.pl/

Wszędzie i dla wszystkich – PCK

Właśnie pod taką nazwą wygrał projekt, który zgłosiliśmy w ramach programu Fundacji Tesco „Decydujesz, pomagamy”. Serdecznie dziękujemy fundacji TESCO oraz wszystkim, którzy głosowali na właśnie nasz projekt. To dzięki Państwa głosom zostanie zrealizowane kolejne ważne przedsięwzięcie. DZIĘKUJEMY!!!